Wygodny, luksusowy, wielowiekowy szezlong 0

Krzesło, które osiągnęło rozmiary kanapy, czy kanapa skrócona do rozmiarów krzesła? Czy Wam również przychodzi na myśl taki dylemat, kiedy spoglądacie na szezlongi? Luksusowe, kojarzone z awangardą, dziś zyskują zupełnie nowe oblicze stając się oryginalną i stylową ozdobą naszych salonów. A czy wiecie jaka jest ich geneza? Jeśli interesuje Was, kiedy ten kontrowersyjny i jednocześnie budzący zachwyt mebel zagościł wśród sprzętów domowych, zapraszamy do lektury!

Wygodny, luksusowy, wielowiekowy szezlong

Chaise longue, czy chaise lounge – spory wokół nazwy

Sporo zamieszania budzi sama nazwa „szezlong”. Mebel, uznawany przez Francuzów za ich rodzimy wynalazek i nazywany chaise longue, w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych funkcjonuje pod nazwą daybed, czyli tłumacząc dosłownie – dzienne łóżko. Anglicy poszli jeszcze o krok dalej i we francuskim chaise longue zamienili jedną literę tworząc słowo chaise lounge oznaczające krzesło dla odpoczynku, wylegiwania się. Pierwszy raz zmodyfikowana nazwa pojawiła się w 1807 roku w dzienniku The Times, przy czym do dziś historycy zastanawiają się, czy była to celowa gra słów, czy zwyczajna literówka. Nie zmienia to jednak faktu, że ten swoisty kalambur językowy świetnie oddaje przeznaczenie szezlonga, czyli miejsca dla krótkiego odpoczynku, czy drzemki w ciągu dnia.

Egipskie wygody

Egipski Szezlong Historia szezlonga, tak jak większości mebli, sięga starożytności. Archeolodzy zgodnie twierdzą, że wydłużone krzesła funkcjonowały kilka wieków przed naszą erą w Egipcie. Początkowo wykonywane z miękkich gałęzi palmowych połączonych sznurkiem i wyścielonych skórami zwierzęcymi. Z upływem czasu prymitywne leżanki przekształciły się w kunsztowne meble wykonywane z rzeźbionego drewna i inkrustowane kością słoniową. Łatwo się oczywiście domyślić, że zarezerwowane były dla przedstawicieli najwyższych klas społecznych, w tym także dla faraonów.

Na leżąco przez życie – zwyczaje starożytnych Greków

Szezlongi były pożądane także przez starożytnych Greków, którzy nie tylko używali ich do odpoczynku, ale również przyjmowali na nich gości i urządzali biesiady. Wydłużona forma i miękkie obicie gwarantowały maksymalną wygodę podczas toczących się godzinami dyskusji filozoficznych, czy w czasie czytania poezji. Szezlongi wyposażone w zagłówek były także świetnym miejscem dla spożywania posiłków. Niemożliwe? Wcale nie! Antyczni Grecy, jakkolwiek wydaje się to mało komfortowe, jedli w pozycji leżącej

Rokoko na ratunek średniowiecznej ascezie

szezlong - 2 Najbardziej surowym okresem dla szezlongów okazało się średniowiecze. Epoka negująca wszelkie dostępne człowiekowi przyjemności i odrzucająca ideały />antyku, wyeliminowała także wygodne miejsca dla odpoczynku zastępując je drewnianymi ławami i skrzyniami. Zielone światło ponownie zapalił przed szezlongiem okres Rokoko, czyli czas panowania we Francji Ludwika XV i Madame Pompadour. Wygięte nogi, drogie tkaniny i asymetryczna forma doskonale wpisywała się w panujące trendy, coraz silniej zmierzające do tworzenia nie tylko pięknych i kunsztownych, ale również wygodnych mebli. Oprócz klasycznego, doskonale znanego nam dziś szezlonga, pojawił się także jego wariant zwany duchesse brisee stanowiący prototyp współczesnych mebli modułowych, złożony z dwóch ustawianych naprzeciwko siebie krzeseł. Ciekawy jest fakt, że odnośnie samej nazwy, oznaczającej w dosłownym przekładzie „złamaną księżną”, historia milczy…

Szezlong – z myślą o kobietach

Wzorujący się na starożytności neoklasycyzm, nie ominął również trendów aranżacji wnętrz, w tym rozpowszechnionych w antyku szezlongów. Powracające na salony z wielkim rozmachem, przybrały nieco inną formę. Jednoczęściowe i wzbogacone nie tylko zagłówkiem, ale również podnóżkiem, doskonale sprawdzały się w charakterze miejsca do relaksu arystokratek. Jedną z nich Madame Julie Recamier, uwiecznił na swoim obrazie Jacques-Louis David. Od jej nazwiska pochodzi nazwa szezlonga z dwoma oparciami na krótkich bokach, czyli rekamiery. Popularnym modelem pochodzącym z początku XIX jest także meridienne wzbogacony dodatkowo skróconym, asymetrycznym oparciem na plecy, którego zadaniem, jak sama nazwa wskazuje jest zagwarantowanie odpoczynku w ciągu dnia. Pod koniec XIX stulecia meridienne został przekształcony w fainting couch, czyli kanapę dla omdleń. Skąd wziął się ten termin? Damy, gustujące w tym czasie w zbyt ciasnych gorsetach, często traciły przytomność. Aby zagwarantować im bezpieczeństwo i komfort podczas powracania do stanu świadomości, klasyczny szezlong meridienne zyskał nieco większe rozmiary, a dodatkowo został ozdobiony miękkimi bokami i oparciem.

Z hollywoodzkim akcentem

szezlong 2 Na koniec mamy dla Was jeszcze jedną ciekawostkę. O tym, że szezlongi cieszą się niesłabnącą popularnością od początku XVIII wieku już doskonale wiecie. Podpowiadamy także, że były to ulubione meble niezapomnianych, legendarnych gwiazd Hollywood, obracających się w świecie luksusu, przepychu i oryginalnego piękna, między innymi Marleny Dietrich, Grety Garbo, czy Vivien Leigh. Ich niebanalna, kunsztowna forma w połączeniu z urodą aktorek, stały się doskonałą receptą na wykonanie fotografii kipiących zmysłowością, które do dnia dzisiejszego zachwycają i budzą powszechny podziw. 

Dodaj komentarz:

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium